Wraz z chłodnymi dniami rozpoczął się sezon na swetry, bluzy, ciepłe płaszcze i szaliki. Niestety wszędzie królują plastikowe ubrania, ale producenci i sprzedawcy starają się jak mogą, aby te plastikowe ciuchy sprytnie ukryć pod różnymi „ciekawymi” nazwami. Zapraszam na przegląd najnowszych zagadkowych haseł i wyjaśnienie, co właściwie one oznaczają.

sweter wełniany

Naturalne, sztuczne i syntetyczne materiały

Zacznijmy jednak od krótkiego przypomnienia kilku informacji na temat materiałów. Podział materiałów jest następujący:

  • materiały naturalne – bawełna, len, wełna, jedwab
  • materiały sztuczne – wiskoza, lyocell (tencel), modal
  • materiały syntetyczne – poliester, poliamid, akryl, nylon

Materiały naturalne i sztuczne pozwalają naszej skórze oddychać, pochłaniają wilgoć i są przewiewne. Natomiast syntetyki możemy porównać do założenia na siebie plastikowej torebki – zapacamy się, bo ubranie blokuje dostęp do powietrza, materiał nie ma funkcji termoregulacji i wrażenie ciepła jest tylko pozorne. Inna ważna kwestia to mikroplastik wydzielany podczas każdego prania ubrań syntetycznych. Jedno pranie to nawet 700 tysięcy sztuk włókien mikroplastiku uwalnianych do wody. Co więcej, 35% pierwotnego mikroplastiku w oceanach pochodzi z prania tekstyliów syntetycznych i jest to największe źródło mikroplastiku tego typu uwalnianego do oceanów (źródło: IUCN). Materiałów syntetycznych warto więc unikać zarówno dla własnego komfortu, jak i dla środowiska.

Jesienią i zimą najbardziej pożądana jest wełna ( w tym kaszmir i merino). Jest jednak zasadniczy problem z tymi materiałami – są drogie. A producenci chcą sprzedawać tanio. Czy jest sposób, aby to zrobić? Niestety – dla nas, konsumentów – tak.

Przegląd najnowszych „chwytów”

W związku z tym, ze jesteśmy jako konsumenci coraz bardziej świadomi, to nie spotykamy się już raczej z nazywaniem swetra „akrylowym”, bo coraz więcej z nas wie, że nie jest to dobry materiał. Dlatego powstają bardzo „kreatywne” nazwy, które mają za zadanie nas zmylić i nie sugerować plastikowego składu. Zebrałam kilka najpopularniejszych i najciekawszych z sezonu jesień / zima. I dodam, że poniższe przykłady są zarówno z sieciówek, niektórych polskich sklepów chwalącymi się metkami „made in Poland”, jak i online’owego drugiego obiegu typu vinted.

  • „efekt wełny”


„Efekt wełny” nie znaczy nic. Ale użycie w nazwie naturalnego materiału, przez wielu pożądanego jesienią/zimą, bo dający ciepło, może wywoływać pozytywne skojarzenia i skłonić do zakupu płaszcza, który jednak jest w 100% plastikowy.

  • domieszki

Wielu ekspertów_ek z branży mody podkreśla, że minimalna zawartość wełny powinna wynosić 80%. Ilość wełny poniżej 80% powoduje, że traci ona swoje właściwości. A przy niskiej zawartości (jak tutaj) właściwie nie ma znaczenia czy wełna jest w składzie, czy nie.

  • „gruby splot”


„Gruby” może sugerować ciepło swetra. Ale splot nie jest źródłem ciepła i komfortu. Źródłem jest użyty materiał, a tutaj mamy skład 100% materiałów syntetycznych.

  • sweter z dzianiny


To mój ulubiony przykład używania słów / sformułowań, które brzmią dobrze, a nikt nie wie o co chodzi. Czym jest więc ta dzianina? Dzianina to sposób stworzenia materiału. Materiał może być tkany (tkanina) albo dziany (dzianina). Skład to inna sprawa. Może być dzianina bawełniana i dzianina poliestrowa. A na stronie każdej sieciówki co 3 sweter ma w nazwie „dzianinę”! Dla mnie w pierwszej chwili (zanim dowiedziałam się co i jak) brzmiało całkiem dobrze, a na pewno lepiej niż sweter akrylowy.

  • plusz


Plusz kojarzy nam się pozytywnie, miło i ciepło. Skład mówi jednak sam za siebie.

  • „wełna akrylowa”

Czy ja muszę pisać, że nie istnieje coś takiego jak wełna akrylowa? Albo akryl, albo wełna. Można jeszcze się spotkać z włóczką z akrylu, co nie jest błędnym sformułowaniem, jednak nadal oznacza 100% plastiku.

  • bonus 🙂

Bonusowo dorzucam dwa opisy znalezione przy plastikowych ubraniach, bo wyjątkowo mnie „urzekły”. Starannie wyselekcjonowany nylon i poliester – może starannie wyłowiony z oceanu? Nawet jeśli tak, to w tym wpisie piszę, dlaczego plastik z recykling to niekoniecznie dobry pomysł. Ale myślę, że nie to autor miał na myśli! Drugi opis po pierwsze zawiera nieprawdziwą informację, bowiem materiały syntetyczne również mogą powodować podrażnienia i alergie. A po drugie zwróćcie uwagę na logikę ostatnich dwóch zdań – sweter się nie gniecie, więc jest bardzo ciepły?!  Poza tym, jak już wiemy, akryl nie daje ciepła.

Wnioski

Czytajmy składy i nie dajmy się nabierać! I to nieważne czy kupujemy w sieciówce, polskim sklepie, czy na vinted. Bądźmy czujni wszędzie i pytajmy w razie wątpliwości. Nie dajmy sobie wciskać plastikowych ubrań ukrytych pod niejasnymi nazwami. Wybierajmy świadomie. Pamiętajmy, że każdy z nas głosuje portfelem. Głosujmy więc na tych, którzy nie kombinują i są fair.

A Ty czytasz metki? Może dał_ś się nabrać na któryś chwyt? Mnie ta dzianina prawie nabrała!

Udostępnij dalej!

2 Thoughts on “Ubrania na jesień i zimę – jak nie dać się nabrać?”

    • Nie zawsze szukam markami. Tylko w konkretnych przypadkach. I nie mam spisu marek. Jak czegoś potrzebuję to robię risercz już pod tę rzecz, jak ostatnio z dresami.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.