Jednym z najbardziej skutecznych działań indywidualnych, jakie możemy zrobić w walce z kryzysem klimatycznym jest zmiana nawyków żywieniowych. Przedstawię Wam 5 zasad, którymi powinniśmy się kierować, dzięki którym nasza dieta będzie przyjazna nie tylko dla naszej planety, ale i naszego zdrowia oraz portfela.

dieta dla planety

1.Więcej warzyw, mniej mięsa

Czy wiesz jak wygląda wzorcowy talerz, to znaczy co powinno się na nim znaleźć, aby posiłek był pożywny, zdrowy, a przy okazji przyjazny klimatowi? Poniższa grafika przedstawia wzór talerza według najnowszych zaleceń Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego. Zalecenia mówią jasno: więcej warzyw! Powinny one stanowić co najmniej połowę talerza. Jak czytamy na stronie Narodowego Centrum Edukacji Żywieniowej:

Badania wykazują, że duże spożycie warzyw i owoców znacząco zmniejsza ryzyko zachorowania na nowotwory złośliwe i choroby sercowo-naczyniowe (nadciśnienie tętnicze, udary mózgu, zawały serca), a także wiele innych przewlekłych chorób m.in. cukrzycę i otyłość. Minimum to 400g warzyw i owoców dziennie, ale im więcej tym lepiej, z zachowaniem proporcji więcej warzyw niż owoców.

talerz zywienia

(źródło: https://ncez.pzh.gov.pl/abc-zywienia/talerz-zdrowego-zywienia)

Liczne badania wskazują także dietę opartą na produktach pochodzenia roślinnego za korzystniejszą dla zdrowia. Światowa Organizacja Zdrowia zaleca, aby tygodniowo spożywać maksymalnie 500 g przetworzonego mięsa (czyli ok 750 g świeżego). Podczas, gdy średnie spożycie w Polsce to aż 1,3 kg!

Warto też wspomnieć o tym, że produkty pochodzenia zwierzęcego mają dużo większy ślad węglowy niż produkty roślinne, dla zainteresowanych tutaj wyniki badań na ten temat.

Oczywiście nie trzeba od razu zostać wegetarianinem_ką czy weganem_ką, zwłaszcza, że tak radykalna zmiana z dnia na dzień może finalnie niekorzystanie wpłynąć na zdrowie. Ale ograniczyć może każdy – stopniowo krok po kroku i w swoim tempie. Ograniczenie to już bardzo dużo! Skorzysta i planeta, i zdrowie, i zwierzęta.

2. Jedz lokalnie

Skoro połowa naszego talerza ma składać się z warzyw, to pytanie: jakie te warzywa jeść? Oczywiście lokalne od polskich rolników! Im coś bardziej lokalnego, tym mniejszy ślad węglowy związany z transportem. Krótszy łańcuch dostawy żywności lokalnej to również gwarancja świeżości, a więc i lepszego smaku. Kupując od lokalnego rolnika mamy z nim bezpośredni kontakt i szansę na poznanie kulis upraw. Pozwala to lepiej zrozumieć, jak ciężka to praca, jak bardzo to, co kupujemy jest zależne od pogody i klimatu, co z kolei pozwala na docenienie i szanowanie żywności.

3. Jedz sezonowo

Świeżość i najlepszy smak gwarantują także produkty sezonowe. Co więcej, kupując sezonowo, oszczędzamy, bowiem wtedy ceny warzyw i owoców są najniższe. Poniższa grafika przedstawia kalendarz sezonowości. Polecam zapisać, a może i wydrukować i powiesić na lodówce 😉

sezonowosc warzyw

4. Przetwarzaj

A kiedy warzywa i owoce są w sezonie, to warto je przetwarzać, aby cieszyć się ich smakiem również poza sezonem. Przetwory są stałym elementem naszej kultury i trudno wyobrazić sobie zimę bez domowych słoików z dżemami, ogórkami, kapustą czy grzybkami. Babcie i mamy znają się na tym doskonale! Warto się od nich tego nauczyć i kultywować robienie przetworów. Oprócz zamykania warzyw i owoców w słoiki, warto też pamiętać o innych sposobach na zachowanie żywności: mrożenie, suszenie czy wędzenie. To też działanie bardzo korzystne dla klimatu, gdyż mając przetwory, unikamy kupowania egzotycznych produktów, których ślad węglowy jest wysoki.

5. Planuj posiłki, kupuj z listą

Ostatnia zasada dotyczy planowania posiłków i zakupów z listą, dzięki którym ograniczamy marnowanie żywności. Bowiem najnowsze dane z raportu ONZ dotyczące wyrzucanego jedzenia są przerażające:

  • na całym świecie marnujemy rocznie niemal miliard ton żywności
  • średnio na osobę rocznie wyrzucamy 74 kg jedzenia
  • marnowanie jedzenia odpowiada za 10% globalnych emisji
  • gdyby marnotrawienie żywności było krajem, pod względem emisji wyprzedzałyby go tylko Stany Zjednoczone i Chiny.

Jak powiedział Inger Andersen, szef Programu Środowiskowego ONZ (UNEP), który opublikował raport:

Ograniczenie marnotrawienia żywności ograniczyłoby emisje gazów cieplarnianych, spowolniłoby niszczenie przyrody poprzez przekształcanie gruntów i zanieczyszczenie, zwiększyłoby dostępność żywności, a tym samym zmniejszyło głód i zaoszczędziło pieniądze w czasie globalnej recesji

W Polsce, według badania PROM marnujemy prawie 5 milionów żywności rocznie. I, co ważne, aż 60% z tego marnujemy w gospodarstwach domowych. Od nas więc w dużej mierze zależy ograniczenie ilości wyrzucanego jedzenia. A możemy to osiągnąć dzięki właśnie planowaniu posiłków i robieniu zakupów z listą. Ja stosuję system tygodniowy i zmienił on moje życie, serio! Nie wiem, jak wcześniej żyłam bez tego systemu. Pisałam o nim tutaj i zdradzę też, że dzięki niemu oszczędzam również pieniądze!

 

A Ty ile z powyższych zasad stosujesz?

 

Wpis powstał w ramach projektu Moc Polskich Warzyw finansowanego z Funduszu Promocji Owoców i Warzyw.

moc polskich warzyw

Udostępnij dalej!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.