Często czytam w różnych miejscach „złe korporacje”, „powinny zniknąć”, „korporacje są wszystkiemu winne i niszczą planetę”. A gdy mówią, że robią coś dobrego, to czytam komentarze, że to greenwashing. Jak się w tym odnaleźć? Co uznawać za eko ściemę, a co za dobre działania? We wpisie praktyczne porady i wskazówki, na co zwracać uwagę, czytając kolejne „eko” komunikaty marek.

b corp polska

Korporacje nie znikną

Zanim konkrety, jeszcze słowo wstępu – trzeba przede wszystkim sobie uświadomić i zaakceptować, że korporacje nie znikną od razu jak wielu mogłoby chcieć. Nie znikną sieciówki odzieżowe, producenci mięsa itp. Mogą jednak się zmieniać – redukować emisje, zmniejszać zużycie zasobów, poprawiać warunki pracy w fabrykach, stopniowo włączać coraz więcej eko produktów do swojej oferty, zmieniać modele biznesowe. Dlatego zamiast wkurzać się na korporacje, obwiniać je za całe zło tego świata i postrzegać ich wpływ jako wyłącznie niszczycielski, powinniśmy jako konsumenci umieć rozróżnić, jakie ich działania mają realny dobry wpływ, a jakie są jedynie marketingowymi hasłami. Im większa nasza świadomość konsumencka, tym też większa szansa na konkretne, realne zmiany w biznesie.

Cechy działań

Czytając komunikaty danej firmy, zobowiązania, deklaracje czy raporty, warto zwrócić uwagę na kilka ich cech. Jeśli je odnajdziemy, będzie to dla nas sygnał, że dane działanie jest wiarygodne, a nie jest tylko ogólnikowym komunikatem bez pokrycia!

  • Konkrety – ważne, aby opisywane działania firm czy jej cele były poparte konkretnymi liczbami / miernikami / procentami / datami.
  • Skala – jeśli dana firma ma np. 2000 sklepów i tylko jeden z nich nazywają „eko”, a ogólna komunikacja jest taka, że cała firma jest zielona, to jest to spore nadużycie! Oczywiście od czegoś trzeba zacząć, jasna sprawa, ale sprawdźmy czy planowane są zmiany w innych obiektach czy jest to tylko jeden obiekt „pokazowy”.
  • Kompletność – no właśnie, patrzmy na całość działań danej organizacji, nie tylko na pojedynczą akcję. Powtórzę – od czegoś trzeba zacząć, ale zwróćmy uwagę czy po tej jednej akcji jest już komunikat np. o byciu firmą zrównoważoną. Jeśli tak – to nadużycie. Aby nazywać się firmą zrównoważoną potrzeba wielu zmian i działań, nie pojedynczej akcji.
  • Adekwatność – zwracajmy uwagę na komunikaty firmy do konsumentów. Jeśli np. sieciówka odzieżowa nawołuje do dbania o ubrania, podczas gdy sama produkuje tony jednorazowych ubrań, które po jednym praniu nie nadają się do noszenia to jest tu coś nie tak!

A może certyfikaty?

Zweryfikowanie czy dana firma działa zgodnie ze standardami zrównoważonego rozwoju wymaga jednak dużo czasu, wiedzy i zaangażowania! Nie każdy ma zasoby, aby siedzieć, weryfikować, sprawdzać informacje. Warto więc zwracać uwagę na certyfikaty, przyznawane przez niezależne instytucje, które tę pracę zrobiły za nas oraz dokładniej i dogłębniej sprawdziły daną firmę pod kątem działań środowiskowych i społecznych. Jednym z najbardziej rygorystycznych certyfikatów, który ocenia niezależnie i holistycznie działania firm w zakresie zrównoważonego rozwoju jest B Corp. Jest on przyznawany firmom, które zrównoważony rozwój mają niejako w DNA kultury organizacyjnej i w efektach swoich działań , a nie tylko na papierku. Certyfikowane B Corpy proponują transformację zasad kapitalizmu – celem biznesu powinno być tworzenie wartości dla wszystkich interesariuszy (społeczności, środowisko), a nie tylko dla akcjonariuszy.

B Corp podchodzi do firmy całościowo i ocenia aż 5 różnych obszarów:

Jako, że tutaj głównie poruszam tematy środowiskowe, to skupię się na nich. Co więc oceniane jest w tym obszarze?

  • zarządzanie środowiskowe,
  • zarządzanie zużyciem energii i wody,
  • emisje,
  • wykorzystane zasoby.

Czyli np. jak firma zmniejsza swój ślad węglowy, jaki % energii pochodzi ze źródeł odnawialnych, jak firma ogranicza wytwarzanie odpadów.

Co więcej, firma, aby stać się certyfikowanym B Corpem musi przejść przez złożony proces weryfikacji m.in. audytu BIA (B Impact Assessment) i uzyskać minimum 80/200 punktów, co wcale nie jest proste, bo każdy punkt musi być poparty realnymi działaniami – wdrożonymi politykami, programami, wynikami.

Czas trwania procesu certyfikacji zależy od wielu czynników i może wynosić od 10 miesięcy do nawet 2 lat! To tylko potwierdza złożoność i szczegółowość weryfikacji.

Po więcej informacji na temat certyfikacji odsyłam na stronę kampanii „Dobra Dobra”, której częścią jest mój wpis. Tutaj przeczytacie o tym więcej.

Polskie B Corpy

Firm z certyfikatem B Corp jest na świecie stosunkowo niewiele (ponad 4400) a w Polsce jest ich zaledwie kilka. Ale dobra wiadomość – właśnie dołączyła kolejna! To Danone, które od 20 stycznia 2022 roku może pochwalić się tą certyfikacją. Lista polskich B Corpów to więc w tym momencie:

  • Danone
  • NetGuru
  • Benefit Systems
  • ANG

W Polsce są obecne również inne B Corpy, jak Patagonia czy Ben&Jerry.

Działania Danone

Jesteście ciekawi, co sprawiło, że Danone otrzymało certyfikat B Corp? Już Wam pokazuję i przy okazji zwróćcie uwagę, że działania te spełniają kryteria, które opisałam na początku wpisu.

  • Włączanie do oferty produktów roślinnych oraz promowanie fleksitarianizmu. Danone głównie kojarzy się z produktami mlecznymi, więc część z Was mogła skreślić go na samym starcie. Ale pamiętajmy – cały świat nie stanie się nagle wegański. Dlatego kiedy takie korporacje jak Danone włączają do swojej oferty produkty roślinne i promują fleksitarianizm to jest to świetna wiadomość! Mają szansę dotrzeć z przekazem ograniczania produktów odzwierzęcych do szerszego grona „tradycyjnych” konsumentów!
  • Zerowe emisje netto do 2050 roku – wiele firm ma podobne deklaracje, ale rzadko która podaje konkrety, jak zamierza to osiągnąć. Danone podaje plan:
    – redukcja emisji w transporcie – krótkie łańcuchy dostaw, dostawcy mleka tylko z Polski
    – program redukcji emisji u dostawców o 3% rocznie
    – zmiana praktyk rolniczych w celu sekwestracji większej ilości CO2 w glebie
    – zakończenie współpracy z dostawcami przyczyniającymi się do wylesiania
  • Energia w 100% ze źródeł odnawialnych – od 2021, całość energii elektrycznej wykorzystywanej w Danone jest produkowana w Polsce ze źródeł odnawialnych.
  • Danone realizuje program rozwoju praktyk rolnictwa regeneratywnego, obecnie około 25% dostawów mleka objętych jest programe audytów dot. praktyk regeneratywnych, do końca 2023 r. firma planuje obiąć 100% dostawów programem ww. audytów.
  • Kampania Często dobre dłużej – Często produkty „po dacie” nadal są zdatne do spożycia, dlatego Danone zmienia znakowanie produktów mlecznych z „należy spożyć do” na „najlepiej spożyć przed”, aby ograniczyć wyrzucanie żywności. Wprowadzono też dodatkowe oznaczenie „Często dobre dłużej”, by zachęcać do sprawdzania produktów swoimi zmysłami, zanim zostaną wyrzucone.

Jak zostać częścią zmiany?

Wiem, że część z Was chciałaby swoją pracą zawodową przyczyniać się do poprawy świata na trochę lepszy. Można to robić, pracując właśnie w firmie z certyfikatem B Corp. Jak to zrobić? Jest strona, na której zebrane są oferty pracy właśnie w takich organizacjach. Nie trzeba wyszukiwać każdej firmy oddzielnie i u nich szukać ofert. Wszystko zebrane jest tutaj.

A Ty jak oceniasz eko działania wielkich korporacji? I czy znał_ś wcześniej certyfikat B Corp?

Więcej: B Lab Global Site

Wpis powstał w ramach kampanii „Dobra, dobra”. #reklama #współpraca

Udostępnij dalej!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.