Ceny cały czas rosną, wszystko drożeje, pojawia się więc pytanie – gdzie można zaoszczędzić, wydawać mniej i choć trochę zmniejszyć wydatki? Ja odpowiadam: żyć eko! Często powtarzam, że jestem ogromną zwolenniczką rozwiązań dobrych nie tylko dla środowiska, ale i naszych portfeli, bo niekoniecznie utożsamiam „bycie eko” z drogimi akcesoriami i gadżetami. W tym wpisie pokażę 15 rozwiązań do łatwego wdrożenia, które pozwolą choć trochę zaoszczędzić i sprawić, że w portfelu zostanie więcej.

jak zaoszczedzic

1.Planowanie posiłków i zakupy z listą

Czy wiesz, że statystyczny Polak wyrzuca miesięcznie żywność o wartości 50 zł? Dane są z 2019 roku, gdy ceny były inne, teraz ta kwota jest z pewnością większa. Nie zmienia to faktu, że to nadal sporo! Ja odkąd planuję posiłki w systemie tygodniowym to nie tylko wyrzucam bardzo niewiele, ale też oszczędzam czas. O tym, jak planuję posiłki, co jeszcze robię, aby wydawać mniej na jedzenie i ile w ogóle wydaję pisałam dokładniej w tym wpisie – kilka rzeczy się zmieniło, w tym z pewnością kwota (wpis jest z marca), ale ogólne zasady są bez zmian.

2. Ratowanie jedzenia z Too Good To Go lub Foodsi

Najtaniej jest gotować w domu, ale nie zawsze jest na to czas czy chęci. Wtedy polecam skorzystać z aplikacji walczących z marnowaniem jedzenia: Too Good To Go oraz Foodsi. Obie działają na podobnej zasadzie: restauracje / sklepy pod koniec dnia robią paczki z jedzeniem, które się nie sprzedało i które normalnie by wyrzucili po zamknięciu, a tak wrzucają do aplikacji za niewielką kwotę. Korzysta restauracja, bo nie wyrzuca i odbiera choć część kwoty, konsumenci, bo płacą dużo mniej i oczywiście środowisko.

3. Nie wyrzucaj, gdy minie termin

Kończąc temat jedzenia – czy wiesz, że prawie co druga badana osoba przyznaje, że jednym z powodów marnowania żywności w jej domu jest przeoczenie daty ważności produktu wskazanej na etykiecie? Po terminie bez zastanowienia rzecz ląduje w koszu, bo ponad 60% Polaków nie odróżnia dwóch różnych zapisów – najlepiej spożyć przed i należy spożyć do. Produkty typu ryż, makaron (najlepiej spożyć PRZED) mogą być przechowywane, a potem normalnie zjedzone dłuuuuugo po terminie – strona USA Emergency Supply informuje, że brązowy ryż można przechowywać nawet 30 lat! Produkty mniej trwałe (należy spożyć DO) mają podaną datę, po przekroczeniu której spożycie produktu może skończyć się biegunką czy innymi problemami żołądkowymi. Może, ale nie musi. Najważniejsze to każdy produkt zawsze sprawdzić (niezależnie od daty) i racjonalnie ocenić jego zdatność do spożycia, również na podstawie wiedzy o swoim organizmie.

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Eliza Sobczuk (@pokoleniezerowaste)

4. Kranówka zamiast wody butelkowanej

Picie kranówki jest nieporównywalnie tańsze od kupowania wody w butelkach. Ja polecam wodę bezpośrednio z kranu, ale jeśli ktoś ma opory to polecam najpierw zrobić sobie „czas przejściowy” z dzbankiem filtrującym. Tutaj pisałam o wodzie – o tym, czy kranówka jest bezpieczna, co gdy mamy twardą wodę, o filtrach i wodzie mineralizowanej.

5. Zbieranie wody w oczekiwaniu na ciepły strumień

Jak już jesteśmy przy wodzie – oszczędzenie jej to kolejny dobry ruch, który może przynieść oszczędności, zwłaszcza w miastach / gminach, w których opłata za wywóz śmieci jest uzależniona od zużycia wody. Zakręcanie kranu podczas mycia zębów czy mycia rąk, prysznice zamiast kąpieli to dość oklepane sposoby (co nie znaczy, że złe!). Ja proponuję do tych znanych i, mam nadzieję, stosowanych sposobów na oszczędzanie wody, dodać jeszcze jeden, mianowicie: zbieranie wody w oczekiwaniu na ciepły strumień. Ja nie znoszę zimnych pryszniców i do niedawna zanim poleciała ciepła woda to po prostu spływała wprost do kanalizacji. Czysta, świeża woda! Od jakiegoś czasu tę wodę zbieram do miski i używam potem do picia czy gotowania w czajniku. W komentarzach pod postem, który linkuję niżej jest jeszcze więcej świetnych sposobów na oszczędzanie wody, koniecznie przeczytaj!

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Eliza Sobczuk (@pokoleniezerowaste)

6. Niższa temperatura w domu

Wiesz, że gdyby we wszystkich mieszkaniach w Polsce panowała temperatura 20 stopni obniżylibyśmy emisję CO2 wynikającą z produkcji ciepła o 2 mln ton rocznie, czyli o 10%? W Polsce mamy tendencje do przegrzewania domów i mieszkań i jednocześnie marnowania tego ciepła. A potem płacenia wysokich rachunków za ogrzewanie. Ja dzięki obniżeniu temperatury w poprzednim sezonie grzewczym, przez kilka miesięcy płaciłam mniej za czynsz dzięki nadpłacie – to realne kilkaset złotych oszczędności.

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Eliza Sobczuk (@pokoleniezerowaste)

7. Wielorazowe ściereczki bawełniane

Przejdźmy do sprzątania. Już od jakiegoś czasu porzuciłam kupowanie jednorazowych ręczników kuchennych i zamiast nich używam bawełnianych ściereczek i to darmowych! Zrobiłam je z pociętej koszulki i obszyłam krawędzie. Wielkość można dopasować do swoich preferencji. Ściereczki piorę z ręcznikami.

8. Ocet

Nie wiem, ile razu już o tym mówiłam, ale kocham ocet! Jest tani, polski, w szkle i zastępuje mnóstwo drogich specyfików, dodatkowo nieobojętnych dla zdrowia. Octu używam do: zmywarki (zastępuje nabłyszczacz), mycia luster i szyb, czyszczenia armatury łazienkowej, mycia lodówki, mycia toalety oraz do prania ręczników i pościeli (zastępuje płyn do zmiękczania).

9. Pasta sodowa

A czego nie wyczyszczę octem, to zrobię to pastą sodową, której zrobienie jest również super tanie, a dodatkowo łatwe i szybkie. Odsyłam do wpisu, w którym opisuję moje eko sprzątanie przy użyciu jedynie pasty sodowej i octu.

10. Drugi obieg

Jestem fanką drugiego obiegu i to nie tylko jeśli chodzi o ubrania, bo w drugim obiegu jest wszystko! Ludzie pozbywają się nietrafionych prezentów, nieprzemyślanych zakupów, rzeczy, których nie mogą już zwrócić, a się rozmyślili z ich używania. I oczywiście sprzedają je dużo taniej niż rzecz nowa w sklepie. Olx, vinted, allegro, grupy facebookowe pełne są przedmiotów w idealnym stanie, które można zgarnąć po niższych cenach i wcale nie zajmuje to więcej czasu niż kupienie nowej w sklepie internetowym. W tym poście to wyjaśniam:

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Eliza Sobczuk (@pokoleniezerowaste)

11. Eko miesiączka

Każdy miesiąc dla kobiety to nieuniknione wydatki na środki higieniczne. Nie są to małe kwoty, dlatego warto zastanowić się nad wielorazowymi opcjami – początkowo trzeba wydać więcej, ale szybko się to zwraca. Można wybrać kubeczek menstruacyjny, wielorazowe podpaski, czy też majtki menstruacyjne. Tutaj pisałam o eko okresie – różnych opcjach oraz o moich wrażeniach po używaniu bielizny menstruacyjnej.

12. Waciki wielorazowe

To jak już „jesteśmy w łazience” to mam kolejny wielorazowy zamiennik, czyli waciki wielorazowe. Niby te jednorazowe to nie jest duży wydatek, ale jednak zużywając ich codziennie kilka sztuk, to roczna kwota może zdziwić! Ja od paru lat używam wielorazowych wacików, a od kilku miesięcy tych ze sklepu Wielorazówka, z którą współpracuję. Z moim kodem „pokoleniezerowaste10” macie 10% zniżki (kod afiliacyjny).

13. Maszynka wielorazowa

Jeśli się golisz to wielorazowa maszynka jest świetnym rozwiązaniem! Koszt początkowy wydaje się spory, ale i w tym przypadku kwota szybko się zwraca. W wielorazowych rozwiązaniach lubię jeszcze fakt, że nie trzeba pamiętać o ich kupowaniu, jak w przypadku rzeczy jednorazowych.

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Eliza Sobczuk (@pokoleniezerowaste)

14. Naprawianie

Gdy to możliwe, naprawiajmy ubrania i rzeczy – zaszyjmy dziurkę, ogólmy sweter zamiast spisywać go na straty, sklejmy buty lub oddajmy je do naprawy / renowacji np. do WoshWosh, wymieńmy część w niedziałającym sprzęcie (choć niestety w wielu nie ma takiej możliwości). Naprawy (zwłaszcza drobnych przedmiotów) są zazwyczaj bardziej opłacalne niż kupienie nowych rzeczy, więc warto korzystać i pamiętać o tej opcji.

15. Rzeczy i jedzenie za darmo?

I na koniec polecam zapisać się do lokalnych grup facebookowych typu „Uwaga, śmieciarka jedzie + nazwa Twojego miasta”, „Oddam za darmo + nazwa Twojego miasta”, „Freeganie + nazwa Twojego miasta”. Ludzie oddają na grupach mnóstwo darmowych rzeczy – od mebli, po ubrania, kończąc na jedzeniu. Na olx również funkcjonuje kategoria „Oddam za darmo”.

Dorzucił_byś coś jeszcze do listy? Co jest jeszcze eko i przynosi oszczędności?

 

Źródła:
https://www.teraz-srodowisko.pl/aktualnosci/PROM-badania-marnowanie-zywnosci-w-Polsce-wyniki-9624.html
https://projektprom.pl/index.php/porady/84-4-praktyczne-porady

Udostępnij dalej!

5 Thoughts on “15 sposobów na to, jak jednocześnie być eko i zaoszczędzić!”

  • Według mnie bycie eko to właśnie życie tańsze, a nie droższe. Nie wiem dlaczego wiele osób tak myśli. Dużo można właśnie oszczędzić przez mniejsze zużycie wody, nie wyrzucanie jedzenia czy kupowanie z drugiej ręki 🙂 Ja np. z drugiej ręki lubię lumpeksy, ale także przez wiadomo co zaczęłam bardziej szperać w internecie i tak znalazłam Less_ https://less.app/ Mogę zachęcić zajrzeć, bo fajnie się rozwija 🙂

  • Z jednej strony zero waste może być bardzo kosztownym stylem życia. Większość wielorazowych nowości w sklepach, ekologiczna żywność na wagę i ubrania od zrównoważonych marek to coś, co niestety swoje kosztuje. Ja jednak pamiętam rok, w którym żyłam naprawdę eko, nie produkowałam śmieci i robiłam wszystko, żeby plastiku było najmniej i wtedy, o dziwo pieniędzy w portfelu było więcej. Sam fakt, że kupowałam jedzenie z głową i myślałam o jadłospisie, a nie brałam „na zachcianki” sprawiło, że mnie wyrzucałam jedzenia, a pieniędzy w kieszeni było więcej 🙂

    • Jeżeli zero waste postrzegamy jako gadżety to tak – jest to kosztowne. Ale dla mnie zero waste to przede wszystkim niemarnowanie, wykorzystywanie wszystkiego do końca. I wszystkie punkty w tym wpisie to potwierdzają – bycie eko się opłaca 🙂

  • Jak do tej pory nie używam tylko wielorazowych maszynek do golenia, reszta listy odhaczona😀 czy mogę być z siebie dumna ? PS. Ze wszystkich punktów największe oszczędności zrobiłam dzięki okazjonalnemu freeganizmowi i eko kubeczkowi zamiast jednorazowych materiałów higienicznych. Polecam każdej kobiecie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.